so I'd always remember
sobota, 1 czerwca 2013
strach aż po supły na kręgosłupie. samotność po dłonie ściśnięte na przedramionach. błogość po koniuszki palców zagrzebane w pościeli. radość po blade nogi w powietrzu. rozkosz po naskórek i mokre końcówki włosów. coś się odczarowało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz