wiesz, Beata, ja nie wybieram książek i filmów pod kątem tego, czy wprawiają mnie w dobry nastrój i utwierdzają mnie w moim światopoglądzie, i nie wierzę w to, że mogę kontrolować każdy aspekt swojego życia poprzez pozytywne myślenie. nie cenzuruję rzeczywistości, nie boję się współczuć, nie staram się unikać dysonansu poznawczego ani wewnętrznego niepokoju. niczego nie żałuję i wiem, że niezależnie od tego, czego doświadczę, będę miała oparcie w sobie - właśnie w tym tkwi podłoże mojego spokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz