niedziela, 19 stycznia 2014

Masz pretensję, bo mogłabyś wszystkimwszystko, a Tobie niktnic. Przyznaj, czy nie zgodziłaby się, gdybyś powiedziała szczerze: ‘potrzebuję Cię bardziej niż kiedykolwiek, proszę, spotkajmy się chociaż na dwie godziny’. Pamiętasz: jeśli czujesz się oszukana, masz do kogoś żal, prawdopodobnie nie zachowujesz się asertywnie. Nie komunikujesz swoich potrzeb, bo przyznawanie się do słabości wciąż sprawia Ci ogromną trudność. Jednocześnie książki z dzieciństwa wciąż wpływają na Twoje nierealistyczne oczekiwania co do nierozłącznych, bezgranicznie oddanych ‘przyjaciółek od serca’, które same będą zaglądać Ci w oczy i zgadywać, dlaczego jesteś smutna.

______

Rozmawiam z dziewczyną drugi raz w życiu i zachęcona pytaniami opowiadam jej o potrzebie bycia impulsem, jastrzębiu we mnie, który drapie i rani, nie mogąc rozłożyć skrzydeł; pragnieniach i niepewnościach, którymi nie podzieliłam się jeszcze z nikim. Słyszę: ‘na co jeszcze czekasz, skoro wszystko wiesz’ tuż przed rozbrajającym ‘lubię czasami pogadać o takich pierdołach’. Zastygam zraniona, bo jeszcze chwilę temu czułam się tak pięknie słuchana, i pełna oburzenia, bo jak można było tak potraktować moje śmiertelne byćalboniebyć. Po chwili rozglądam się wokół siebie i ogarnia mnie spokojne no-przecież: nie dzieje się nic, nie stanie się nic aż do końca. Trochę się zagalopowałam, na chwilę się zgubiłam, ale jestem już bardzo blisko domu.
Z kalendarza: przyszłość przedstawia się lepiej, jeśli pielęgnujesz w sobie poczucie sprawczości, postępując zgodnie ze sobą. To Ty decydujesz. Ćwicz asertywność.  Poznaj swoje pragnienia, kieruj się własną wolą, obserwuj i się ucz. I nigdy nie oczekuj zrozumienia w sprawach, które dotyczą tylko Ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz