karma w (żadnym!) życiu mi nie odpuści, więc spokojnie nienawidzę cię za twoje grafomańskie wierszyki, banalne metafory i zdrobnienia, chorą celebrację "jedzonka", gust dziewczynki z podstawówki, ogólny infantylizm, a najbardziej za to głupie, naiwne szczęście.
jestem niewyrozumiała tylko wobec ludzi, którym czegoś zazdroszczę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz