sobota, 17 sierpnia 2013

do dwóch razy sztuka

mam ochotę krzyczeć i w ten sposób chociaż spróbować rozbić skorupę rzeczywistości, zrobić małą dziurkę w idealnie plastycznej, obmierzłej materii, która klei się do mojego ciała; pozamykać okna, zasłonić chodniki; krzyczeć, zagłuszyć syreny albo dać się zadusić snom.

jednostki czasu ułożone w piramidę. pytam, jaka byłam dawniej, i słyszę, że kochałam muzykę i książki. też  pamiętam, ale potrzebowałam to usłyszeć - inaczej ciężko mi wierzyć w jakiekolwiek Przedtem i Potem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz