(29.05.2013)
galaretowate, obolałe ciało,
siniaki po kanciastych schematach. strupy po nienawiści do siebie
stykają się z szorstkością najbliższych. boję się i chciałabym, aby ktoś mógł lub chociaż chciał mnie odciążyć, zabrać ode mnie choć trochę strachu i bólu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz