regeneracja. wyczerpanie narządów zmysłu sprawiło, że zaszywam się w zaciszu własnego domu, robię gąbczaste, mało kakaowe ciasto z mikrofalówki, spuszczam rolety, okrywam się brązowym kocem i oglądam czarno-białe, nieostentacyjne filmy. jest trochę jak w 'the dreamers': bałagan i nastrój dekadencji dopóki nie wrócą rodzice.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz